emocjonujący mecz. fedek "normalny" tylko w 2 secie.brawa dla canasa za upór, wiarę i wielki powrót w drugiej połowie 3 seta. a fedek, no cóż, jak się już tyle zarobiło ... ale ponad metrowe auty w wykonaniu takiego mistrza to jednak lekka przesada ... bez paniki, ta przegrana da mu do myślenia ( myślę ! ) i jestem jakoś dziwnie spokojny, że wbrew niektórym "dziwnym" pomysłom niektórych forumowiczów tak szybko to jednak nie zobaczymy nowego nr 1. a tak w ogóle, to nie będzie nim cegłotłuk ... nigdy .