Koledze chodzi o jazdę TET a nie dojazd. 2-3 stówki są w mojej ocenie realne ( w zależności od sekcji). Przynajmniej na Litwie i Łotwie. Dużo zależeć będzie od pogody. Najgorsze warunki mieliśmy w polach. Błotniście i ślisko. Cała reszta to w zasadzie szuterki, asfalty i drogi leśne. Kilka sekcji piaszczystych, niektóre długie ale extremów tam nie pamiętam żadnych oprócz sekcji na wschodzie Łotwy przy granicy z Estonią. Sfalowane błotniste pole z dziurami. Dużego KATa musieliśmy wyciągać. To okolice Kalnaine gdzie ze szlaku łotewskiego można się przepiąć na estoński. Dużym i ciężkim bym to ominął, szczególnie w pojedynkę i po opadach. Szutrówką się wbijesz na estoński (po prostu nie zjeżdżasz z szutru w pole). Tam już OK ale TET Estonia został mocno rozbudowany i skala trudności zależy od sekcji. Dużo błota w niektórych miejscach. Tam można omijać trudniejsze sekcje. Nie omijałbym ścieżki za Ventspils w kierunku Kolki bo jest bardzo fajna.
Licz sobie 200-300 km dziennie o ile chcesz się cieszyć jazdą, zobaczyć co nieco. Więcej jeśli chcesz zapierdalać. Im dalej bym piekniej i fajniej, Uważam że najlepsza zabawa zaczyna się od wybrzeża na Łotwie. Kierunek polecam. A czym jedziesz i kiedy, bo to też rzutuje na przebiegi dzienne.
-------------------- Takie rzeczy tylko... w PLAY... wybrany okres: od: 22.09.2007 do: 22.10.2007 czas połączeń: wychodzące: 64:39 przychodzące: 169:24 wiadomości: wychodzące: SMS: 200 szt. MMS: 7 szt. łączny koszt w wybranym okresie: 2,41 PLN
Ja robiłem Litwe w 22', odcinek od granicy PL do Kowna to dużo piachu leśnego, potem głównie szuterki i ze 2-3 brody, jeden nawet glebokowaty, ale zależy od stanu rzeki. Cały odcinek do ogarnięcia w 2-2.5 dnia.
Cześć Estonii robiliśmy w ubiegłym roku. Jechaliśmy wschodnią nitką. Startowaliśmy w okolicach Barwy. Dużo lasu, opuszczone małe miasteczka, sporo lasu, mało asfaltu. Było kilka podjazdów ale 990 bez problemu wchodziła. Trafiały się mokre odcinki które po deszczu mogą być trudne. Fajne dróżki w lesie wysyłane drobnym tłuczniem po którym się dosyć trudno jedzie. Polecam apke RMK . W apce zaznaczone wiaty, domki, miejsca noclegowe i jest tego tam naprawdę sporo . Moim zdaniem Estonia jest dużo fajniejsza od Łotwy i Litwy
-------------------- Cześć! Jestem Michał. Jestem tutaj zupełnym żółtodziobem, natomiast mam w zamyśle bezustannie uczestniczyć, w istnieniu niniejszego portalu.
Dzięki za rady! Chciałbym wybrać się ze świeżakiem (na KTM 390 Adv), więc głównie o to chodzi. Ja jadę Tenerką 700. Dlatego raczej wolałbym łatwy szlak, żeby nie zniechęcić, ale żeby też był progres w umiejętnościach. Dlatego tamte kierunki wydawały mi się idealne. Z drugiej strony chcielibyśmy nieraz posiedzieć ze 2-3 dni, np. nad jeziorem czy morzem. Termin wyjazdu to lato. Te błota, o których pisaliście, to występowały latem po opadach, czy raczej w okresach bardziej wiosenno/jesiennych?
-------------------- Telewizja Cyfrowy Polsat. Masz problem? to Twój problem:D z całą resztą sobie poradzę:D
Ja byłem latem. W zasadzie do paru lat co roku, niekiedy 2 razy w roku. Taki teren. Bywa błotniście w niektórych miejscach ale to bym olał. Świeżak może mieć większe problemy w piachach ale to też jest do ominięcia, natomiast koniecznie bym świeżaka zabrał na trip wzdłuż morza plażą. Piasek jest dość twardy i jedzie się pewnie, najgorzej wjechać lub wyjechać bo tam piach głęboki i sypki ale we dwójke bez problemu się przepchniecie jakby co. Dobre miejsca na wbicie się na plażę są w tej okolicy. Wpada tam parę cieków wodnych do morza ale są dość płytkie i przejezdne a jakby było inaczej to od tego miejsca praktycznie nie ma już barier aż do ujścia Irbe. Irbe nie przejedziesz więc nie próbujcie. ;) Dobre miejsce na biwak jest w tym miejscu ale dojazd z drugiej strony więc trzeba się wrócić. W sezonie miejsca do spania pod dachem staraj się zawczasu zabezpieczyć bo może być ciasno.