GP juniorów powinno się odbywać przed GP seniorów ,tego samego dnia odpowiednio wcześniej widownia zagwarantowana i atrakcji dla kibiców dużo więcej. Napiszcie co wy na to.
-------------------- Odkąd ostatnio ściszałem telewizor to mnie tu nie ma. // Telewizja jest dla słabych.
Grand Prix Juniorów wymyślono tylko po to żeby wyciągnąć kasę od potencjalnych organizatorów. Chętni się znajdą tylko wątpię aby była to Anglia, Szwecja i Dania. Tam nawet organizatorów DPŚ ciężko znaleźć. Z tej samej motywacji (kasa, kasa, kasa,..) wymyślono rozgrywki o mistrzostwo Europy, przecież darmozjady z UEM muszą trzymać się na swoich stołkach. Jestem przeciw. PS: Buszmen ma wiele racji pisząc o chorym podejściu polskich juniorów i ich opiekunów do rozgrywek młodzieżowych. Choć trofea są po aby o nie walczyć.
Jedyne sensowe terminy, to jazda po oficjalnym treningu seniorów w przeddźień zawodów GP. Ogólnie pomysł ma plusy, jak i minusy. + rywalizacja + nabieranie rutyny + zarobek ? + reklama - przekładanie ligi - podejście samych juniorów do zmagań ligowych - duże koszty przygotowawcze (zaplecze, oplaty itp) - kto będzie wybierał uczestników GP i sama droga eliminacji?? Czas wszystko zweryfikuje.:)
Według mnie jest to kolejny bezcelowy plan stworzony tylko po to żeby kilku wysoko postawionym wpadło troche euro do kieszeni. No bo jaki cel ma tworzenie tego typu zawodów? Jest dziesiątki zawodów o podobnej randze, mistrzostwa druzynowe, par, europy, afryki i cholera wie czego a i tak nikt tego nie ogląda. Chodzi tylko o to żeby na początek narobić szumu wokół tego, zorganizować kilka dochodowych turniejów a potem niech się to posypie w cholere jak KPE. Takie postepowanie szkodzi speedwayowi zamiast pomagać i dlatego ja nie bede przyklaskiwał każdemu choremu pomysłowi tych którzy patrzą tylko żeby zarobić na tym sporcie. Poza tym zgadzam się ze zdaniem, że to bardzo źle kiedy junior podporządkowuje cały sezon jednemu celowi jakim jest zdobycie IMŚJ, a wprowadzenie takiego cyklu turniejów juniorskich mogłoby w niektórych przypadkach do tego doprowadzić.
Ja również uważam, że jest to zły pomysł. I nie chodzi mi tu wcale o to, że zawodnicy zaczną podporządkowywać sezon jednym rozgrywkom, ale o to, że takie Grand Prix juniorów zmniejszyłoby atrakcyjność rywalizacji o IMŚJ. Mamy już rundy kwalifikacyjne i to powinno wystarczyć. Trzy turnieje finałowe, to bezsens, niepotrzebne wydłużanie rywalizacji i wątpliwa korzyść dla miast organizujących dwie pierwsze odsłony cyklu. Bo naprawdę mało kto przyjdzie na zawody "dzieciaków", podczas których rywalizacja będzie się toczyła jedynie o jak najlepszą pozycję wyjściową przed ostatecznym turniejem. W Polsce może i by się to sprzedało, ale gdzie indziej? Ktoś napisał o możliwości połączenia "dorosłego" "cyrku"z juniorskim... Według mnie jest to pomysł nietrafiony - do wyłonienia szesnastki stałych uczestników potrzebne byłyby i tak rozbudowane eliminacje, a żużlowcy chcący ścigać się w takim cyklu musieliby dysponować naprawdę solidnym zapleczem, podobnie jak jeźdzcy SGP. Wielu młodych "rajderów" o takich warunkach może jedynie pomarzyć, a nie zapominajmy, że zawody juniorskie są po to, żeby pomóc się wybić młodym i zdolnym, a nie po to, żeby tworzyć hermetycznie zamkniętą elitkę. Poza tym nie róbmy gladiatorów z młodzieżowców! IMŚJ to nie jest impreza jakiejś wielkiej rangi i rozbijanie jej na trzy turnieje finałowe, czy łączenie z "cyrkiem" Olsena, to byłby przerost formy nad treścią.
-------------------- Uwielbiam alternatywną historię ,jestem kibicem Legii i najchętniej cofnąłbym czas