Buszmen Dla każdego żużlowca medal w IMŚJ jest więcej warty niż ten zdobyty w lidze: polskiej, szwedzkiej czy angielskiej razem kolegami z drużyny. Tylko dla Ciebie mistrzostwa świata juniorów to nic nieznaczące rozgrywki. Jeśli chodzi o ewentualną formułę GP dla juniorów to myślę, że trzy turnieje w zupełności wystarczą :)
Nie tylko dla mnie, a ogólnie to mało wartościowy sukces w sensie sportowym. Juniorski żużel to taka zabawa i lepiej niech najlepsi młodzi rywalizują w innych zawodach ze starszymi i się czegoś uczą niż mają się dusić we własnym gronie. I potem przez całe życie szpanować, że mają w CV juniorskie krążki, z których dla całości ich kariery nie wynika absolutnie nic.
Oczywiście każdy sam decyduje, ile dla niego taki medal znaczy. Tylko ja stwierdzam, ze jak znaczy dużo - to źle o kimś świadczy(nie przesadzajmy też, że zaraz skreśla całkiem :P). O jego ambicji i pojęciu o żużlu. Moje zdanie. Cóż, jestem sceptykiem wagi juniorskich zawodów w żużlu :)
Jan Tomaszewski vel Buszmen ? Pomysł jest naprawdę świetny, o sponsorów i publike się nie martw, w ZG murowany komplet 2 godziny przed meczem. Twoje argumenty, jeśli można to tak nazwać, to tylko zrzędzenie na siłe. "Nie, bo to jest fe, po co juniorskie zawody ? Te medale nic nie znaczą" - tożto zwykła niedorzeczność :
No widać przerasta Cię to. Bywa i tak. Dla juniora najważniejsze powinno być by uczyć się dobrze jeździć, a nie kolekcjonować juniorskie trofea. W Polsce ukierunkowanie jest inne, dlatego potem nasze juniorskie gwiazdy nie mają wiele do powiedzenia w prawdziwym żużlu. Ja zresztą nie mówię, że IMŚJ należy zlikwidować czy coś, jestem przeciwnikiem rozciągania tej imprezy w czasie. Powiadasz spytać zawodnika. To może spytaj Nickiego jak wspomina słaby występ w IMŚJ w Pile i ile to wniosło do jego kariery. Zestaw to z karierą Twojego lokalnego idola, srebrnego medalisty z tamtego roku.
Oczywi¶cie że to nie jest zły pomysł. Niedorzeczne jest marudzenie że to jaki¶ bezsens itp. Oczywistym jest że ranga tych zawodów nie jest jaka¶ mega wielka, to wie każde dziecko i nie ma sie tu co takimi "odkryciami" popisywać. Ale skre¶lanie sensu tych rozgrywek jest po prostu durne, na tej samej podstawie powinno się zlikwidowac Mistrzostwa ¦wiata w piłce do lat 21, 19 itp. Bo niby co to komu daje? Polacy też jaki¶ czas temu zdobyli złoto na ME w jakiej¶ kategorii wiekowej i teraz co? Gra jaki¶ z nich w czołowym europejskim klubie? Nie, więc po to te rozgrywki?:D. Niech graj± tylko ze starszymi i sie ucz±, według tego rozumowania. Na tej samej zasadzie po co jest MPPk? Po co IMP? Czy medal w IMP jako¶ dodaje skrzydeł w szczególny sposób? Takie rozumowanie to bzdura do kwadratu. A zupełnie inn± rzecz± jest podej¶cie zawodnika do tego typu sukcesu. Je¶li ma poukładane w głowie to wie że tytuł IM¦J nie oznacza tego że za 5 lat bedzie wygrywał w GP, ani też brak sukcesów w IM¦J nie oznacza ich braku w przyszło¶ci. Po prostu nie ma to przełożenia tak jak w KAŻDYM INNYM SPORCIE. Ale głupot± jest twierdzenie że takie rozgrywki nie maj± sensu. Jesli władze żużla przyczyni± się w ten sposób do jeszcze więkzej jego popularyzacji to chyba problemu nie ma. Je¶li np GP w Cardiff jest rozgrywane w sobotę to możnaby spróbować pojechać jedn± z rund juniorskigo GP pojechac na tym torze dwa czy 3 dni wcze¶niej. Możliwo¶ci jest sporo, byle tylko tych turniejów IM¦J nie było zbyt wiele (3 to max) bo w przeciwnym wypadku faktycznie będzie to przegięcie. Zawsze to jakie¶ delikatne ożywienie, nie wyjdzie to trudno, tragedii nie ma. DLa mnie tytuł IM¦J to raczej bardziej ciekawostka i satysfakcja, przecież wiadomo że powinno się przechodzić przez rywalizację w różnych grupach wiekowych i odniesione tam sukcesy też s± warto¶ciowe. A że nie takjak w SGP to wie chyba każdy:)
Jak to nie ma? Oczywiście, że ma. Polski zawodnik jak wygrywa z rówieśnikami, bo na ogół bije ich na głowę sprzętowo, to myśli, że kariera układa się super. Oczywiście są wyjątki jak Kasprzak, Cegielski, mam nadzieję - Ząbik. Natomiast zawodnicy zagraniczni przede wszystkim w młodym wieku skupiają się na tym, żeby jeździć jak najwięcej z jak najlepszymi, a nie na doraźnych, w gruncie rzeczy nieistotnych sukcesach. Dlatego nie jestem za tym aby dodatkowo sztucznie podnosić rangę tych zawodów, bo jeszcze większy nacisk będzie właśnie na doraźny sukces, a nie na rozwój.
Bo "tywypy" to jest taka ........., a jakby Tomek zdobył złoto IMŚ to by za nim jeździli po całym świecie... tak jak za Adasiem. A wracając do tematu to i ile sobie przypominam Karol dwoił sie i troił w Ostrowie zęby obronić tytuł IMŚJ ( i to ma źle o nim świadczyć - nie chwała mu za to ze robił wszystko co było w jego mocy żeby zdobyć tytuł ponownie) I jeszcze jedna sprawa z tego co pamiętam to Emil juz w zeszłym roku zapowiedział ze jednym z jego celów jest obrona tytułu IMSJ w roku 2008 ( i to ma źle o nim świadczyć - ...) Trzy turnieje wystarcza!!! ( i wszystkie latem :-)
-------------------- [...] Treść Podpisu usunięta przez moda (Tomek).
[quote]A dla mnie to żenada i to do sześcianu. Juniorski speedway jest bez znaczenia i to są totalnie nieistotne rozgrywki. Grand Prix juniorów, komuś już ładnie szajba odbiła;/ I młodzi zamiast ścigać się w poważnym ligowym żużlu w różnych ligach z najlepszymi będą eksploatować się w jakichś nic nie wartych ze sportowego punktu widzenia i śmiesznych zawodach. Finał jednodniowy i prestiżowy(choć w gruncie rzeczy mało warty) tytuł mistrza do lat 21, to jeszcze OK. No ale GP? Nie do pojęcia;/ Mam tylko nadzieję, że przez takie bzdurne rozgrywki nikt nie będzie przekładał meczów ligowych. Poważni zawodnicy, wśród tych młodzieżowców powinni stawiać ligę ponad ten cyrk. Punkt widzenia z miejsca siedzenia.Współczuje pozdrawiam normalnych!
To nie chodzi o to, że źle jest zdobyć czy obronić tytuł, czy chcieć tego dokonać. Źle jeżeli dany zawodnik podporządkowuje temu sezon. Karol przez głupie zabawy w obronę tytułu w zawodach dzieci stracił rok w Anglii. To duża strata. Rok kontaktu z prawdziwym żużlem i światową czołówką mniej. Oczywiście, to nie jest jakieś nie do odrobienia. Ale byłby zawsze trochę do przodu względem tego, co jest teraz. Ktoś napisał, że takim mistrzem juniorków zainteresują się sponsorzy. Może i tak, ja nie przeczę. Ale to świadczy jedynie o ich spaczonej mentalności. Problem ten dosięga niestety większości polskiego społeczeństwa. Robimy mistrzów, z tych co wygrywają jeszcze w piaskownicy. Tylko, że między piaskownicą, a prawdziwym ściganiem jest naprawdę spora różnica. I według mnie jednak lepiej świadczy o zawodniku, jeżeli w dupie ma on bicie rówieśników, a chce walczyć z najlepszymi. To jest dopiero klasa. Co nie znaczy, że to zawody bez sensu. Zresztą nawet i mogą sobie być i 3 czy 4 turnieje, ale nie kosztem przesuwania terminów ligowych . To by było po prostu niepoważne. Natomiast nagłośnienie tego w mediach, to już w ogóle najgorsze co można zrobić. To znaczy sama transmisja - fajnie, ja lubię oglądać żużel. Ale robienie gwiazd z zawodników, przed którymi dopiero zaczyna się prawdziwa praca(najważniejszy element w żużlu), to wyrządzanie im krzywdy. Niestety w tym elemencie jesteśmy na świecie poza konkurencją. Stąd taki obraz polskiego sportu, gdzie generalnie Ci, którzy zrobili kariery akurat rozpieszczani nie byli.
-------------------- Moje źródło o serwisach VOD i e-video w Polsce i na Świecie >>>