Miałem bardzo słaby hamulec ręczny. Zrobiłem zaciski.wymieniłem linki ale to nic nie dało więc dobrałem się do dźwigni. Popatrzyłem sobie i zauważyłem że ta "duża" sprężyna przytrzymywana za koniec tą długą w zasadzie nie działa ale ten koniec jest pod elementem (zresztą przesuwnym) w kształcie litery "L". Przełożyłem więc nad ten element a jego samego przesunąłem w dół ponieważ końcówka sprężyny spadała przy pełnym napięciu linki. Jak na foto: Pytanie tylko czy tak ma być? Hamulec zaczął działać ale czy będzie ta samoregulacja? Ktoś wie? a może ktoś zerknie do swojego emkaczy sprzed VII 2002r. i strzeli jakieś foto. A przy okazji - co to za sterownik?
Mój mondek poczęty został na przełomie VIII-IX 2002, ale jeśli chcesz, mogę po nowym roku zajrzeć tam i parę fotek pyknąć. Też oglądałem ten sterownik i z tego co się zorientowałem to jest sterownik poduszek..
-------------------- Preferuję właściwe odżywianie, któe na ten czas odgrywa zacną rolę dla wielu rodaków. Rosnąca świadomość właściwego trybu życia, być może zadomowiła się w Naszych umysłach na dobre.
w którym miejscu jest ta nakrętka regulacji (od dolu)? Juz kilka razy sie temu przyglądałem i poki co temat odkładałem bo nie wiem co demontować ;-). A przydałoby się naciągnąć z jeden ząbek (nowe linki i zaciski po kapitalnym remoncie).
a może ktoś napisać małe HOW TO jak poprawić działanie ręcznego w modkach po licie... mój ręczny działa bardzo słabo, jak stoję na małym pochyle to już jego zaciąganie nic nie daje...
Ja podepne sie do tematu kolegi :). Mam tez słaby hamulec reczny :(. Aby dzialal musze dzwignie na maksa do gory podpiac aby dzialal. Jak go poprawic ???? Jest mozliwosc jakos podkrecenia linki ???? Czy musze wymieniac hamulce...klocki ???? Chodzi o MK II. Z gory dziekuje za pomoc:). Pozdrawiam :D
mamy ładny obrazek i wszystko ładnie pięknie tylko który dokładnie element poprawić i jak żeby ten ręczny z samoregulacją poprawić? kurcze pomóżcie bo przegląd się zbliża xD heh
Przede wszystkim muszą być sprawne zaciski tzn. dżwigienki ręcznego muszą poruszać się w całym zakresie utrzymując stały naciąg linek. Inaczej całą tą samoregulację na dźwigni szlag trafia. Ja założyłem na końcówki linek dodatkowe dość silne sprężyny i jak na razie jakoś działa. "Jakoś" bo nie zawsze - niekiedy coś przeskoczy w dźwigni i hamulec ledwo trzyma ale jak jeszcze raz pociągnę (niekiedy kilka razy) to zadziała na trzecim czwartym ząbku i trzyma jak zamurowany. Generalnie chyba lepiej wymienić ten zwalony patent na dźwignię z ręczną regulacją
Zna ktoś sposób na zniwelowanie niepotrzebnego luzu hamulca awaryjnego? Podciągam go pod sam podłokietnik i potrafi mi ze stromego podjazdu zjeżdżać :/ Do obejrzenia film w linku:
Raczej nic nie zawalczysz. To dźwignia z samoregulatorem naciągu - sam Ford przyznaje słabość tej konstrukcji i zaleca przy zmianie linek zmianę dźwigni na "ręczny" naciąg. Jedyne co można zrobić chociaż i tak będzie słaby efekt to zregenerować zaciski i wymienić linki - na "jakiś" czas pomaga ale krótki. Można pobawić się w dodatkowe sprężyny na linkach czy powiększyć napięcie tej oryginalnej przy zacisku przez wygięcie zamocowania sprężyny ale to i tak nie będzie trwale skuteczne. Generalnie najlepiej wymienić dźwignię i zaciski na "poliftowe" - drogo ale skutecznie......