FORUM

FORUM



SzukajSzukaj   Użytkownicy   Rejestracja   Wejście
Dzisiaj: 15.08.2026 - 13:07:07
Strony:  1  2  

Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

AutorWiadomość

paktoadi

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 31
Rejestracja: 12 lis 2014, 13:11

Chyba nie było jeszcze relacji z tych miejsc, więc postanowiłem napisać. Nie będzie to relacja LIVE, bo nie miałem czasu klepać na miejscu. Pomimo, że to pół świata to podróż przy odpowiednim planowaniu i pewnych zasobach milowo-punktowych może wyjść bardzo tanio. Już w styczniu widząc promocję Qatara kupiliśmy bilety do Szanghaju po 1200 zł od osoby. Wiedzieliśmy, że w Chinach nie chcemy zostać, więc szukaliśmy gdzie tu polecieć dalej. Najkorzystniej wychodziło wykorzystać mile United na Pacyfik, który liczy tam loty jak wewnątrz kontynentu. Dodatkowo można wziąć stopover. Zdecydowaliśmy się więc kupić bilety na Mariany Północne, Guam, Yap i Tajwan. Niestety 2 miesiące po kupnie, EVA Air odwołała loty z Guam na Tajwan i nie mieliśmy jak się tam dostać. Kombinowałem sporo, ale w końcu zmusiłem United by nas puścili przez Manilę, mimo, że to inny region. Doloty mieliśmy więc ogarnięte za czapkę gruszek. Czas był zatem na znalezienie noclegów i samochodów. W Szanghaju będziemy 3 dni i wykorzystujemy punkty w Holiday Inn, hotel jest pod samym dworcem kolejowym. Potem lecimy na Mariany. Tutaj pierwsze 2 noclegi płatne (85$), potem wynajmujemy na dzień samochód, a następne dwa noclegi w Hyatt za punkty. Standardowa cena za pokój tam to 350$, więc całkiem sporo... W Guam będziemy od rana do wieczora i wynajmujemy samochód na cały dzień. Następnie lecimy na Yap, gdzie samolot lata tylko 2x w tygodniu i poczujemy się trochę jak miejscowi śpiąc w malutkim hoteliku rodzinnym. Tajwan to znowu Holiday Inn Express za punkty, a także wynajęcie samochodu, by zobaczyć jak najwięcej północnego Tajwanu. Ostatni nocleg w parku narodowym Taroko. Dla tych co nie wiedzą, gdzie te wyspy leżą jest mapka: Ruszamy 15 września. Lot do Szanghaju przez Doha był naprawdę długi, wydawał się prawie jak dwa long haule, w końcu to 5.5 i 8.5 godziny. Samoloty prawie pełne, ale nasza strategia z rezerwowaniem czwórki środkowej pod koniec samolotu popłaciła się, bo jedno miejsce w środku mieliśmy wolne, więc dzieciak mógł się rozłożyć. Po wylądowaniu długo kołowaliśmy, potem rozładowywali Beinga 773 z ponad 300 pasażerami na pokładzie do autobusu. Następnie na szczęście nie było dużej kolejki na wizę tranzytową, a do zwykłej była ogromna. Potem autobus nr 5 i w sumie dopiero 3h po przyziemieniu dojechaliśmy do hotelu. Nasz Holiday Inn jest całkiem ok. Jedyny zgrzyt to zamówiona dostawka, która została potwierdzona, a na miejscu okazało się, że dostawek w ogóle nie mają. Na szczęście pojedyncze łóżka były dość szerokie, więc na jednym się z żoną zmieściliśmy ;-). Wieczorem jeszcze wyskakujemy obok coś zjeść i padamy ze zmęczenia, dzięki któremu przesypiamy jet-laga. Drugiego dnia ruszyliśmy do Hangzhou. Bezsensownie zostawiłem paszporty w hotelu więc musiałem się wracać, bo biletu kolejowego inaczej nie można kupić. Przez to uciekł nam pociąg z głównej stacji i musieliśmy jechać do wielkiej stacji przy starym lotnisku. Szybki pociąg do Hangzhou kosztował aż 74 juany i dojechaliśmy do godzinę. Jedzie szybko: Tam jeszcze przesiadka w metro, potem jedzenie i dopiero przed 15 zaczęliśmy zwiedzanie West Lake. Najpierw wzięliśmy łódkę do wysepki po środku, gdzie jest ciekawa architektura i sztuczne jeziorka. Następnie dopływamy na zachodni brzeg i łapiemy autobus do Lingyin Temple. O dziwo, żadna taksówka nie chciała się zatrzymać, ale miałem wydrukowaną nazwę po chińsku i udało się autobusem. Najpierw płaci się za wstęp na teren parku, gdzie są wykute w skale posągi Buddy. Wszystko to w jaskiniach i na wzgórzu. Ładnie. Następnie trzeba dopłacić za samo wejście do świątyni, razem już 75 juanów od osoby. Sama świątynia jest super, są posągi Buddy oraz wojownicy ich broniący. Jest dużo ludzi, którzy się modlą, kłaniają i palą kadzidełka. Ogólnie super klimat. Idziemy jeszcze na wzgórze po schodkach mając nadzieję, na ładne widoki, ale niestety na same górze jest wszystko zarośnięte i nic nie widać. Wracamy do autobusu. Chcieliśmy wziąć taksówkę do Leifeng Temple, ale wszyscy chcą nas oszukać proponując 150 juanów i nie chcąc włączać licznika. Jedziemy więc autobusem nr 7 z powrotem do metra i postanawiamy wracać na dworzec kolejowy. Okazało się to dobrą decyzją z tego powodu, że były jedynie bilety powrotne ne pociąg o 22:10, więc musieliśmy 3h czekać... Pociąg na szczęście jechał szybko (do 300 kph) i w 45 minut byliśmy na miejscu. Na dworcu przeraziliśmy się kolejkami do taksówek po kilkaset osób, ale jeszcze zobaczyliśmy, że ludzie idą do metra. Kupuję więc szybko bilety i cudem łapiemy ostatnie metro. Na People Square już nie było się w co przesiąść i okazją za 40 juanów dojeżdżamy do hotelu. Jest 23:55. Trochę zdjęć z Hangzhou: A tak wygląda dworzec w Hangzhou - tysiące ludzi.



Wiadomość # 1 10.11.21 - 03:15:22
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

telefan

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 702
Rejestracja: 11 maja 2008, 18:36

Fajne zdjęcia, czekam na więcej:-) Gratuluję pomysłu, mam nadzieję zabrać kiedyś moją rodzinę (w sumie 5 osób) na taką wyprawę na koniec świata:-)) Wysłane z mojego SM-A310F przy użyciu Tapatalka



Wiadomość # 2 10.11.21 - 03:22:57
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

elfka

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 94
Rejestracja: 18 lip 2014, 9:18

Dzień drugi w Szanghaju zaczynamy bardzo późno, bo dopiero o 11.30 się obudziliśmy, a właściwie to obudziła nas obsługa hotelu bo chciała nam posprzątać pokój. Wytaczamy się godzinę później i po śniadaniu jedziemy na Bund, czyli główną atrakcję Szanghaju - widok na skyline Pudong znad rzeki. Wieżowce i budynki robią spore wrażenie, ale upał szybko nas wykańcza, bo dziś jest aż 33 stopnie. Chowamy się więc po cieniach i idziemy trochę wzdłuż wybrzeża. To był tak naprawdę najważniejszy dla mnie widok w Szanghaju. Jest sporo ludzi i wszyscy sobie robią zdjęcia, z czego i ja skorzystałem. Dochodzimy po jakimś czasie do ogrodów Yuyuan, które z ogrodami nie mają nic wspólnego. Jest to jedno wielkie targowisko pośród starej chińskiej architektury. Ludzi jest po prostu mega zatrzęsienie. Trochę zwiedzamy, fajna jest tu świątynia oraz... rybki pływające w rzeczkach. Młody ma atrakcje. Jemy coś na miejscu w jednym z food courtów, ale zdenerwowany jestem na oszustwo. Podają np. cenę za 3 kawałki, a na talerzu do brania jest zawsze 6. Potem przy kasie niespodzianka, bo każdy myśli, że cena była za to co na talerzu. Fajny klimacik jest w herbaciarni, gdzie część rzeczy robią jeszcze ręcznie: Wsiadamy w metro i podjeżdżamy do French Concession, czyli Xintiandi. Widać, że to bogatsza dzielnica, architektura ceglasta, dużo drogich sklepików i knajp. Chciałem wejść na piwo do jednej knajpy, ale ceny zaczynały się od 30 zł za piwo, więc zrezygnowaliśmy. Była już 17, dzieciak miał trochę dość, ale usłyszał, że ja chciałem jechać pooglądać zachód słońca i światełka na Bund i pojechaliśmy wszyscy. Ciemno tu się robi o 18, bo Chiny mają tylko jedną strefę czasową. Faktycznie wieżowce świecą się wszystkimi kolorami i robią wrażenie. Jest to zdecydowanie najlepszy widok w Szanghaju. Usatysfakcjonowali wracamy do hotelu. W metrze jest totalny potok ludzi, do tego te względy bezpieczeństwa, o które chyba w dzisiejszych czasach nie można mieć pretensji, mianowicie każdy plecak musi być prześwietlony zanim wejdziemy na peron. To samo było na stacji kolejowej i będzie na lotnisku przy wejściu. Ostatniego dnia w Szanghaju rano poszliśmy do pobliskiej świątyni Nefrytowego Buddy. Położona jest ona wśród wysokich bloczysków i niestety po wejściu do środka i zapłaceniu po 20 yuanów okazało się, że część wystaw jest w budowie. Świątynia jak świątynia, za bardzo nie różni się od innych które widzieliśmy, np. w Hangzhou. O 12 zbieramy się na lotnisko. 2.5 dnia na Chiny to wystarczająco ;). Byliśmy kiedyś 3 tygodnie na południu Chin i choć Szanghaj na pewno jest dużo bardziej rozwinięty niż miasta Yunnan, to generalnie Chińczycy strasznie mnie męczą, są głośni, bekają, pierdzą, charkają, wszędzie palą, pchają się, nie da się z nimi dogadać, więc z przyjemnością lecimy dalej.



Wiadomość # 3 10.11.21 - 03:29:19
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

PYSIO 50

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 4
Rejestracja: 16 paź 2008, 21:58

Jasne, ale dlatego też staram się unikać miast i tłumów, bo ich nie lubię.



Wiadomość # 4 10.11.21 - 03:33:41
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

spillerix

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 173
Rejestracja: 16 sty 2018, 23:35

Faaajne te widoki!



Wiadomość # 5 10.11.21 - 03:39:28
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

dida12314

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 1450
Rejestracja: 07 mar 2016, 12:31

Świetne zdjęcia! Czekam na ciąg dalszy :)



Wiadomość # 6 10.11.21 - 03:46:32
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

kowand

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 82
Rejestracja: 18 lis 2007, 7:01

5,5h + 8,5h to długo? Ja musiałem lecieć te 5,5 + 16 i do tego 9 godzinny stopover ;)



Wiadomość # 7 10.11.21 - 03:54:29
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

Kamo875

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 896
Rejestracja: 13 sie 2020, 2:35

Widoczki powalają :) Czekam na więcej.



Wiadomość # 8 10.11.21 - 04:01:06
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

Sidżej

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 2
Rejestracja: 29 sty 2017, 16:19

Miałem bilety na Guam jakiś czas temu ale mi się nie chciało ruszyć dupska, szkoda ;(.



Wiadomość # 9 10.11.21 - 04:06:34
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów

baro

Moderator


Statystyka:
Wiadomości: 83
Rejestracja: 30 wrz 2014, 17:21

Piękny Szanghaj Zazdro



Wiadomość # 10 10.11.21 - 04:10:45
RE: Szanghaj, Mariany, Guam, Yap i Tajwan, czyli 19700 mil i 12 lotów
64 Ek vs Demon : Poprzedni tematNastępny temat: [car-audio] Panda 1.1 (Nowa) montaż radia w ASO...
Strony:  1  2  

Administrator zabronił gościom odpowiadać na wiadomości! Aby się zarejestrować, kliknij link: rejestr


Uczestnicy

Driven by: miniBB 5.5