Mam prośbę o pomoc w zdiagnozowaniu przypadku mojego Mundka. Wracając ze świąt, mundek zaczał chwilkę szarpać i tracić moc, bojąc się że nie podjadę pod górkę zjechałem na pobocze, zgasiłem go na chwilkę... i już nie odpaliłem. Myślałem że może coś z akumulatorem nie tak, ale próbowaliśmy go odpalić z kabli i nic to nie dało. Dzisiaj wsadziłem nowy akumulator i nadal nie odpala. Tydzień temu miałem kompletny serwis olejowo filtrowy (wymieniony olej, wszystkie filtry)+ wymienione wszystkie świece. Dzisiaj auto od rana u mechanika ale niestety nadal nie żyje. Zdaniem mechanika to pompa wtryskowa... ale zanim wydałbym tak duże pieniądze wolałbym się z Wami skonsultować bo już brak mi pomysłów a pieniędzy na regeneracje pompy wtryskowej nie bardzo mam, na nieudane przypadkowe naprawy też za bardzo... Myślicie że to może być pompa wspomagania? albo jakieś inne pomysły, z góry dziękuję za chęć pomocy...
A GARAŻ to kolega ma ? kiedy ostatnio na stacji paliw był ? zdjąć przwód paliwa idący do pompy i sprawdzić czy paliwo dochodzi .To na początek .Jeśli nie to pompa w/ lub przy zbiorniku ( pompę na krutko podłączyć z aku ) a jeśli dalej lipa to tylko ciepły garaż .Jesli silnik pracował z usterką to myślę ,że to nie pompa główna ale paliwo .
CODY_21 --- niestety podczas świąt nie stał w garażu. Assistance mnie zwiózł do jakiegoś mechanika i dzisiaj całą noc będzie stał u niego w garażu. Na stacji był w czwartek i bylo zatankowane do pełna bo jechałem z Wrocławia do Kielc. Później auto stało 2 dni pod chmurką - pojechało 45 km i podczas drogi powrotnej umarło. Ja musiałem wrócić dzisiaj pociągiem do Wrocławia bo jutro do pracy ale jutro mój brat ma zawieźć Mundka do innego mechanika - przekaże mu wasze uwagi. Mam pytanie, gdzie znajduje się ta POMPA WSPOMAGANIA ? Jaka to pompa? Przepraszam za takie głupie pytania ale jestem totalnym laikiem a chciałem jutro mechanikowi zasugerować żeby zaczął od tej pompy wspomagania sprawdzać...
Ja obstawiam zamarzniecie paliwa. Rok temu miałem to samo. Podobnie jak ty miałem zatankowane do pełna. Dobra uwaga na przyszłość. W zimie nie tankuje się do pełna. Jak trafisz na trefne paliwo szybciej zagrzejesz 20 litrow, jak prawie 60. Pozdrawiam
Odwrotnie w zimie powinno tankować się do pełna przy tankowaniu kilku litrów masz w zbiorniku sporo powietrza i przy skraplaniu wodę w ropie zaciąga do filtra lub zamarza w przewodach i po ptakach miałem zonka w zeszłym tygodniu było -17 rano do roboty dojechałem normalnie a z powrotem ojciec już musiał mnie ciągnąć do domu nocka w garażu dodatek do ropy tankowanie do pełna i teraz przy tych mrozach wszystko ok.
-------------------- BETA BETA i Jesze raz Beta ZAWSZE PIERWSZY
Panowie dziękuję ZA POMOC!! Dzwonił przed chwilą mechanik, że poszła pompka wspomagania (paliwa) i na szczęście koszty naprawy do zniesienia... Lepsze to niż regeneracja pompy wtryskowej która to chciał pierwszy mechanik wymieniać. Mam nadzieje że już będzie wszystko ok, bo narazie jeszcze nim nie jeździłem a jedynie dzwonił mechanik że już ok:)
-------------------- To ja nauczyłem Włochów "Bunga Bunga" - sprawdź http://mistrzseksu.pl/
I mnie dopadło, niestety :( Zaczęło się od poszarpywania w okolicach 2 tyś obrotów, kiedy oczadziały złapał temperatury było już ok :bigok: Następnego dnia sytuacja sie powtórzyła :zly: , z jedyną różnicą że po niecałym kilometrze silnik zgasł i nie chce klekleklekleklekotać do dziś :yel: Terapia wstrząsowo-młotkowa nie przyniosła rezultatu, gdyż kładąc się pod auto ujrzałem.....że nie mam u siebie pompki pomocniczej :wow: . Zatem zasilanie odpada. Pełny bak paliwa, filtr stosunkowo nowy (wymieniany przed zimą), po zdjęciu przewodów gnojówka w nim stoi. Zatem nie sądzę by zamarzło. Houston...mamy problem :pop: Jutro sprawdzę jeszcze błędy DTC na szafie. Oj szykuje się gruba jazda, jako taki scenariusz w głowie już mam :placz: